Jak chwytać chwile?


Wszyscy mówią, że mamy żyć chwilą, żeby być szczęśliwym. Być spontanicznym i nie myśleć o przeszłości i nie planować przyszłości. Łatwe? Oczywiście, że nie. Wręcz uważam, że ludzie próbując żyć chwilą, nie znając odpowiedzi, wyniszcza się twierdząc, że nie umie być optymistycznym w życiu. Koło bez końca. Nie wyjaśnię wam dokładnie na czym polega życie chwilą, ale mogę przedstawić swoją refleksję i własne doświadczenie.
Przywiązuję się do wielu rzeczy materialnych, a moja najsłabsza strona to zeszyty. Na każdy wielki plan użytku; dieta, której nie zaczęłam, spis wszystkich książek, które przeczytam czy miejsce do spisywania pomysłów mimo, iż ten, który używam teraz skończy mi się za miesiąc. Pracując nad danym zeszytem, mam z tyłu głowy, że mam jeszcze wiele innych obowiązków do wypełnienia.
Giacomo Leopardi, jeden z włoskich pisarzy romantycznych, uważał, że nie mógł być szczęśliwy ze względu na czasy, w których żył. Ludzi z ery, na przykład, kamienia za dużo nie obchodziło. Zalało mi dom? Przenoszę się! Goni mnie wielkie zwierzę? Mam szansę, żeby złapać je na obiad, bo samo do mnie ciągnie! Wierzyli, że z każdej sytuacji można coś wyciągnąć.
Wracając do zeszytów, najlepszym rozwiązaniem jest 100% zaangażowanie w chwilę, która właśnie ma miejsce. Motywuje mnie i uszczęśliwia. Jeśli stopniowo będę oddawać się pojedynczym rzeczom, będę co raz częściej spełniona. Wszystko ma swoje skutki- koncentruję się na jednym elemencie, który działa na mnie pozytywnie, potem przez dłuższy czas mam dobry humor i jestem produktywna, wykorzystuję sytuacje, a na koniec jestem spełniona. Czy to jest właśnie chwytanie chwili?
Na podsumowanie, nie rób niczego co jest dla ciebie skomplikowane. Jednak jeśli wiesz, że to dla ciebie dobre- szukaj rozwiązania. Kalendarz na zdjęciu ma przypominać, żeby żyć przeszłością, teraźniejszością i przyszłością. Wracać do poszczególnych chwil kiedy trzeba, tworzyć je i planować. To jest, według mnie, formułka na szczęście. 
 






Komentarze

Popularne posty