Warto być dla siebie silnym ♡

Pewnie już wiele osób zauważyło, że co raz więcej nastolatków/młodych dorosłych są zdesperowani. Kompletnie zmęczeni życiem lub po prostu przygnębieni. Nie oznacza to lenistwa czy rozpieszczenia. Dla mnie jest to, aż za smutne. Najchętniej przytuliłabym wszystkich i powiedziała kilka miłych słów, a nawet zrobiła herbatę. W Polsce jest około 39 milionów ludzi, z tego około 17 procent to młodzież (0-17 lat). Mam wielką nadzieję, że ta nasza grupka będzie wystraczająco silna i wytrzymała. Ponieważ potrzeba nam siły, ambicji i odwagi.
Kiedy jesteśmy mali nie mamy zmartwień. Mam świadomość, że bywa różnie, ale ustalmy, że tak jest najczęściej. Metaforycznie widzimy jak ludzie układają swoje zamki życia. Patrzymy jak inni sobie radzą czy nie, uśmiechamy się, dowiadujemy się podstaw. Podstawy, które są neutralne- nie ma tu walki dobra ze złem.
Kiedy jesteśmy starsi wszystko wychodzi ze swoich dziur. Dorośli - nie ważne w jakim wieku - chcą, żeby zachowywać się jak oni, ale zarazem ciągle przypominają, że jesteśmy dla nich dziećmi. No właśnie nie! Młodzież to kompletnie inna grupa wiekowa. Potrzebujemy pomocy, ale też chcemy próbować sami. Zmienia się nasze ciało, ale nie zawsze tryb myślenia. Wracając do budowania zamku- ludzie zaczną dawać nam cegiełki do ręki. Im ich więcej w naszych dłoniach, tym ciężej. Nie wiemy jak je rozłożyć. Staramy się bezradnie wszystko trzymać. Czasem ktoś poda nam worek a czasami tylko pojedynczą sztukę. W tym momencie trzeba uważać, nie można brać wszystkiego. Nie każda rzecz czy decyzja jest warta uwagi, zdrowia, życia. Czasami taka podana a niezłapana cegiełka może upaść nam na nogę. Trzeba pamiętać wtedy o całej zebranej reszcie, a ta, która przepadła spadnie do kogoś innego.
Kiedy jesteśmy dorośli odkładamy naszą górkę na bok. Zaczynamy wtedy wszystko budować. Inni dodają nam trochę cegieł, ale nie musimy się tym przejmować. Mamy już troszkę zbudowane. Znamy więcej ludzi, znamy siebie, popełniliśmy błędy, ale też wybraliśmy mądrze. Jesteśmy przygotowani na wszystko.
W pewnym wieku kończymy naszą budowlę. Siadamy w środku i patrzymy na to co stworzyliśmy. Nie mówię o konkretnym wieku. Każdy jest inny,  inaczej dojrzewa do różnych stopni życia. Patrząc na osoby, które powinny dawać mi przykład mam czasami wrażenie, że to ja mogę ich czegoś nauczyć.
Apel do wszystkich: warto być silnym, da się przez wszystko przejść. Przyjrzycie się życiom innych, a na pewno więcej zrozumiecie. :)

Komentarze

Popularne posty