Ze strachu o przyszłość, zostałam w przeszłości, zapominając o teraźniejszości ♡

Niedawno, a dokładnie wczoraj, obejrzałam film pt. "Tini, nowe życie Violetty". Możecie się śmiać, ale ja nie widzę tego sensu. Kiedy byłam młodsza, nie mówię, że teraz jestem super dorosła, kochałam serial Violetta na Disney Channel. Akurat odcinki były emitowane wtedy kiedy wracałam do domu. Stąd też moja wielka miłość do muzyki czy tańca.
Lubie wracać do przeszłości; i nie koniecznie, żeby zobaczyć jak się zmieniłam. W tej sferze czuję się bezpieczniej. To prawda, nie zawsze było kolorowo. Jednak wolę rzeczy, które już są mi znane.
Wracając do serialu, o którym mówiłam powyżej... Jest to hiszpański serial. Pomyślałam, że spejnie ze swoich marzeń i nauczę się hiszpańskiego. Zaczęłam skromnie; telefon ustawiłam na ten język i spisałam alfabet. Raz w tygodniu wystarczy. https://hiszpanski.ang.pl/ należy do użytecznych stron. :)

Komentarze

Popularne posty